Jak kocha to przeczyta,
a jak nie doczyta to dopatrzy. Recenzje pisane sercem.
26 czerwca 2016
Ewangelia Według Piłata - Eric Emmanuel Schmitt
Informacje o tej książce docierały do mnie z wielu stron. Wiele pochlebnych opinii: wspaniała, koniecznie trzeba ją przeczytać, cała prawda o Jezusie, kontrowersyjna... Jak tylko wpadłam na nią w bibliotece - wypożyczyłam. Ale nie zabrałam się od razu za czytanie. Leżała długo na półce. Aż w końcu po nią sięgnęłam.
Niesamowicie długi Prolog- Rozważania oczekującego na śmierć owego wieczoru, przed pojmaniem, który zajmuje niemal pół książki (79/238). Jest to historia oczami Jeszuy, czyta się ją z ogromną lekkością. Jest niezwykle pozytywna, przepełniona miłością i dobrocią. Nie można od niej oderwać oczu. Znajdziecie w niej mnóstwo mądrych cytatów.
"-Twój pierworodny umarł? Kochaj go więc jeszcze bardziej. A zwłaszcza kochaj innych, tych, którzy ci zostali, i mów im to. Nie zwlekaj. To jedyna rzecz, której śmierć może nas nauczyć: że nie ma nic pilniejszego niż miłość"
"-Nie próbuj zrozumieć tego, czego nie da się zrozumieć. Aby znieść ciężar tego świata, trzeba zrezygnować ze zrozumienia tego, co ciebie przekracza..."
Natomiast Ewangelię Według Piłata czyta mi się niezwykle ciężko. Jest gorąco, powietrze też jest ciężkie i po prostu nie chce mi się czytać. Nie wciągnęła mnie. Nie mam ochoty czytać jej dalej. Nie skreślam jej jednak całkowicie. Jeszcze kiedyś po nią sięgnę. Może gdy nadejdą chłodne jesienne dni... Na ten moment wędruje jutro do biblioteki.
Gdybym miała ją oceniać w skali 1-6 dałabym jej mocną 4.
Informacje o książce:
Tytuł: Ewangelia według Piłata
Tytuł oryginalny: L'Evangile selon Pilate
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Przekład: Krystyna Rodowska
Projekt okładki: Marek Pawłowski
Wydawnictwo Literackie, Kraków 2003
Stron: 238
Egzemplarz wypożyczony z biblioteki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
